created: 1240931532|%e %B %Y, %H:%M
TAGS: 3g experience first impressions iphone smoke

Doczekałam się wreszcie iPhone'a 3G. Długo rozważałem tę decyzję i baaaardzo dużo czytałem o jego wadach, zaletach, możliwościach i ułomnościach. Mam go już kilka dni i póki co nie mogę narzekać na NIC. Przypomniał mi się od razu post Smoke'a, który zjechał iPhone'a na czym świat stoi. Czas na ripostę. Pozwolę sobie cytować autora bez jego wiedzy i zgody :)
Punkt 1 oraz 2: Rejestracja aparatu nieudana. Nie mieszkam w USA. Potrzebna karta kredytowa w USA.
Nieprawda. Zarejestrować iPhone'a można na dwa sposoby: założyć konto w iTunes w polskim sklepie (wybierając płatności none) lub w amerykańskim sklepie również wybierając płatność none. Cóż, czasem ta opcja się nie pokazuje, z niewiadomych mi powodów, ale wystarczy rozpocząć procedurę jeszcze raz i się pojawi.
Powie ktoś: "a po kiego ch**a w ogóle rejestrować telefon"? A po tego chociażby, że jak mi padnie soft łącznie ze wszystkimi aplikacjami, które kupię, to będę mógł je nadal instalować nie płacąc za nie ponownie. Logiczne jest, że aplikacje są przypisane do konkretnego telefonu.
Punkt 3. Mp3 jako dzwonek
O tym nie myślałem, ja używam dzwonka robiącego: "dryn dryn". Więcej mi nie potrzeba. Durne dzwonki, od których na ulicy dostaję szału, pozostawię dzisiejszej młodzieży.
Punkt 4. Lekko spocony paluch (emocje!) nie ślizga się po ekranie
Nie zauważyłem takiego problemu, może mam mniej przyczepne palce. Chociaż fakt, czasem wypada przetrzeć ekran, jednak się syfi, wystarczy machąć rękawem i jest git.
Punkt 5. Mam GPS! Ojej, ale co to… muszę ściągnąć - płatną oczywiście - aplikację, która wskaże moją pozycję… (?!)
Również nieprawda. Już z pudełka są mapy Googla. Istnieje również wiele darmowych aplikacji do GPS, np. xMotion GPS Tracker (czy jakoś tak). Ma bardzo dużo opcji, dokładną pozycję, kompas, waypointy, wysokość n.p.m., szybkość poruszania się, zapamiętywanie trasy, szczegółowe mapy (które nawet jak na zadupiastą Polskę bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły).
Powiedzmy sobie szczerze, iPhone to nie jest nawigacja do samochodu. Do tego lepsze jest dedykowane ku temu urządzenie wraz z komercyjnymi mapami (np. za AutoMapę też trzeba zapłacić i to sporo, choć warto). Jednak podczas pieszej czy rowerowej wycieczki nawet korzystając z darmowych aplikacji nie damy rady się zgubić, zapiszemy sobie trasę przejazdu, wiele parametrów, łącznie z wykresem wysokości całej trasy (dobre dla rowerzystów)
Punkt 6. Hehe, zaraz wyślę znajomym MMS’a. Nie mogę wysłać MMS’a… a nie, mogę, jeśli kupię kolejną aplikację… hmmm….
Fakt, out-of-the-box nie ma funkcji MMSów. Tu przyznam rację, a z tego, co kojarzę, to nie ma darmowej aplikacji do MMSów. Trochę dupa. Na szczęście w sofcie 3.0 MMSy będą (szkoda, że trzeba było się o to wkurzać przez rok czy ile tam ma ten iPhone 3G).
Punkt 7. Nawigacja - no to jest rewelacja! Google Maps w Polsce - cudownie, pierwszy raz widzę drogi tam, gdzie ich nie wybudowano i nie ma tej, po której właśnie idę. Jak w jakiejś grze, ekstra.
Patrz punkt 5.
Punkt 8. Właśnie gadam z fajną laską, mówię jej o kawałku, który z kumplem zmiksowałem, mam go na IPhonie, zaraz puszczę bluetoothem… ojej, nie da się. A z jej trzyletniego SonyEroticsona się da. Panna się śmieje ze mnie, tłumaczenie, że mam najlepszy telefon na świecie nie pomaga.
Fakt, wkurzające, ale po jailbreak'u i zainstalowaniu odpowiedniej (darmowej) aplikacji nie ma z tym problemu. Szczerze mówiąc jailbreak to pierwsza rzecz, którą powinno się zrobić po zakupie iPhone'a.
Punkt 9. Połażę chociaż po internecie, w końcu mam tam zainstalowaną przeglądarkę… SAFARI?!
Co jest złego w Safari? Żadna przeglądarka nie może równać się z nią szybkością i na to nie ma bata. Strony wyświetla poprawnie, a obsługa jest wręcz bajeczna! A że Flasha nie ma? Sory, mój stacjonarny komp zamula, jak ma kilka flashy na stronie.
Punkt 10. Kupiłem sobie e-booka, pdf, zaraz go poczytam. Zaraz, to znaczy, jak go sobie najpierw wyslę e-mailem i ściągnę na telefon, bo przez kabel nie da rady… Szkoda, że ma 150 mega i przez maila nie przejdzie, a nawet jeśli, to mój miesięczny pakiet internetowy ma 50 mega… no to sobie nie poczytam.
Na szczęście nie mam z tym problemu posiadając WiFi, kopiuję wszystkie dane przez sftp albo ściągam z netu, zapisuję na iPhonie i otwieram za pomocą menedżera plików. Proste.
Fakt, po wyciągnięciu z pudełka to ustrojstwo potrafi doprowadzić do szału: brak MMSów, Bluetooth tylko do słuchawki, niemożność odpalania aplikacji w tle… Bieda na maksa.
Dlatego był ktoś mądry, kto złamał dziada i napisał na niego pełno appsów, poprawek itp. No i teraz to jest bajka, komunikator w tle, RSS w tle, Twitter w tle, WiFi zawsze online nawet podczas uśpienia telefonu, zmiana wyglądu całego interfejsu, TERMINAL!!!, przeglądarka wszystkich możliwych dokumentów, filmów itp., globalna wyszukiwarka, ściąganie najnowszych odcinków seriali z netu, scrobblowanie do lasta, streaming video, skanery WiFi, copy & paste, i wiele innych. Coś jeszcze potrzeba? Ja na razie znalazłem wszystko, czego potrzebuję i dla mnie, po dostosowaniu telefonu do moich potrzeb, jest to bajka. Po prostu bajka. Fakt, trochę trzeba się pobawić, ale to jak z linuksem, dwa dni dłubania, ale potem wszystko śmiga jak marzenie.
P.S. W wydaniu softu 3.0 większość wad zostanie usuniętych. Wiwat siła społeczności!
Koniec.
Rate this post:

